20/02/2015

Gdzie bylam jak mnie nie bylo?/ Where have I disappeared?



Witam po dlugiej....dobra, nie oklamujmy sie, bardzo dlugiej przerwie. Jesli kogos zastanawia gdzie tak przepadlam, juz opowiadam. Otoz od wrzesnia 2014 postanowilam kontynuowac swoja edukacje ( ku mojemu zdziwieniu przyjeli mnie :D) i przebrnac przez ten jeden ostatni rok aby wreszcie ukonczyc szkole z pelnym dyplomem. Dlaczego jeden rok? Otoz kurs, ktory ukonczylam wczesniej byl dwuletni i rowna sie pierwszym dwum latom licencjatu (normalnie 3 lata). Od wrzesnia tygodnie uciekaja mi przez palce. Praca, szkola, praca, szkola... Dzieki Bogu, ze udaje nam sie spedzic miedzy tym wszystkim troche czasu razem z S. Nie obylo sie bez niepotrzebnych problemow dzieki jakze "profesjonalnemu" student finance england ( to instytucja zajmujaca sie kredytami na studia) ale po dobrych 6ciu miesiacach walki, walke ta wygralam, uff.....  Miedzy innymi, ktos niepotrzebnie i bez powodu zawiesil moja aplikacje na dobrych kilka tygodni, 3 razy musialam wysylac te same dokumenty poniewaz nie mogli odczytac plikow ktore sobie zeskanowali (?!), zgubili tez moje dokumenty, na szczescie sie znalazly... To tylko kilka z psujacych mi nerwy przygod. Czy ktos z Was rowniez przez to przechodzil? Jesli tak, high five! Ogólnie duzo sie dzieje, fajnie byloby miec wiecej wolnego czasu ale jeszcze kilka miesiecy i mam nadzieje, ze mozliwosci beda inne. Kiedy ma sie malo czasu na przyjemnosci wtedy zaczyna sie go bardziej doceniac.
Wybaczcie, ze nic sie na tym blogu nie dzieje. Czasem kiedy moglabym cos Wam pokazac, niestety brak fotografa. Bardzo bym chciala wkrotce do Was wrocic, moze troszke zmienic/poszerzyc tematyke bloga, jak i zmienic ogolny wyglad. Przydaloby sie tu duzo zmian. Przede wszystkim systematycznosc, ktora zawsze byla dla mnie wyzwaniem :D
Tymczasem zycze Wam wszystkiego najlepszego i do zobaczenia (napisania) wkrotce, miejmy nadzieje, ze za niedlugo ;)
Ps. Jesli chcecie mozecie wpasc na mojego Instagrama, tam udzielam sie stosunkowo czesciej :) 
Instagram

ENG: Hello after a long... ok, a very long absence. If anyone wonders what happened to me in the past few months, let me tell you. As some of you might know I decided to continue my studies in September 2014. The course I've done a few years ago was a 2 year course which was equivalent to the first 2 years of Bachelors degree. After a one year break from studying I decided to come back to uni and complete my 3rd year and get a full degree. To my surprise I was accepted ! :D Since September the time seems to fly like a wind, no like a friggin hurricane! Uni, work, uniWork, uni, work that's pretty much what's up. Thank God we still manage to get some time together with S., bless. Of course to not make things easy (if only they were) I had to experience some problems with my student finance. Their "professionalism" reached the highest levels, levels of muddy shallow. I spent over 6 months of every week calls trying to push my application to be finally processed. My application was kind of frozen for a couple of weeks because of a mistake of their staff member, I also had to send the same documents 3 times as they couldn't read what they've scanned, they also lost my documents (!), thankfully they found it, these are only a few of examples of  what I had to go through in the last few months. Anyway, I won this battle and my tuition is paid, what a relief! Has any of you experienced any problems with them like me? If yes, high five!
Generally speaking there is a lot going on. I wish I could have more time for doing things I like, spending time with people I love. Time seems to be a luxury to me recently. But I know that there is just a few more months left, and hopefully after that time things will be different, better? New opportunities? More chances? Let's hope so.
Forgive me for the boredom here on this blog. I wish  to come back to you soon and post more often. I would like to change some things, the layout, content. To be honest there is a lot to change here, especially what challanges me the most- the regularity, and I don't mean once in few months, no no no. This needs to improve, a lot! :)
Meanwhile I wish you all the best, and hope to write to you very soon ;) xx

If you would like you can visit my Instagram account, I'm there more often :)
 Instagram

pic: http://theultralinx.com/2013/10/awesome-motivational-posters-workspace-office.html?fb_ref=recommendations-bar

29/07/2014

A flash of summer

Busy, busy, busy.... I got the impression like I'm starting to be a guest on my own blog. I wish I could post for you more frequently but time just flies away so fast, day by day, week by week, and soon I will wake up in cold Autumn. I guess people would say "Welcome in adults life!". I'm telling you guys, don't complain if you only need to go to school/uni, have weekends off  (and  probably some days of the week too), 2 months of summer holidays + extra holidays and you don't need to work. Oh wow, I kind of miss those times, but can't deny that I also enjoy being more independent and managing on my own. I'm a big girl now, right?! :D Well, that big girl still can't manage few days without speaking to my Mummy   In this case I will always be a little baby ;)  
My dear friend Ada took me few pictures while I was away in Poland 2 weeks ago. Really enjoyed the time with my family and the hot summery weather :) 

Witam Was po kolejnej przerwie! Chyba juz przywykliscie do tych rozstepow czasowych pomiedzy kolejnymi postami, eh... Mam wrazenie, ze staje sie gosciem na wlasnym blogu. Tak bardzo bym chciala postowac bardziej regularnie ale niestety czasu brak :(  Dni, tygodnie mijaja tak szybko i juz widze jak niebawem obudze sie w srodku zimnej jesieni. Jesli narzekacie, ze musicie chodzic do szkoly, uczyc sie, uwierzcie mi jesli to jedyne z Waszych obowiazkow, jestescie szczesciarzami! Dla tych ktorzy nie musza pracowac, maja ponad 2 miesiace wakacji i zadnych wiekszych zobowiazan zawodowych: high life! Czasem tesknie za tymi czasami, ale nie zaprzecze, ze podoba mi sie bycie niezalezna i odpowiedzialna za wszystko co robie, w koncu jestem juz duza dziewczynka prawda? ;) Ta duza dziewczynka nie moze jednak wytrzymac wiecej niz kilku dni bez rozmowy z Mamusia   W tym przypadku zawsze bede mala dziewczynka, i nie przeszkadza mi to! :) 
Podczas mojego krotkiego urlopu w Polsce, udalo sie cyknac kilka fotek (dziekuje Adus:*) i uchwycic jakis wakacyjny zestaw dla Was:) 



Maxi skirt: New Look
Top, necklace: Primark
Bag: Dorothy Perkins
Sunglasses: Vision Express

Just remined myself about this song ;)
Przy okazji przypomniala mi sie piosenka ;)

02/07/2014

Double florals


 Today's post should be dedicated to flowers lovers. Too much florals? Nahh, you can never go wrong with it ;) I got this lovely midi skirt on Topshop sale in October and since that time I was waiting to finally wear it. I have an impression that whatever you wear with this skirt, it will still be on the first place, it's so compelling :) 

Dzisiejszy post powinien być zadedykowany do osób kochających kwiaty. Zbyt dużo kwiecistych wzorów? Nieeee, nigdy nie jest za dużo ;) Tą kwiecistą spódnicę udało mi się znaleźć na wyprzedaży w Topshop w październiku. Od tego czasu czekała cierpliwie w szafie na cieplejsze dni i swój debiut hehe :) Mam wrażenie, że jest tak rzucająca się w oczy, że cokolwiek bym do niej dobrała i tak będzie na pierwszym miejscu.


Top: Warehouse
Skirt: Topshop
Ballerinas: H&M
Bag: Tk Maxx
Necklace: Dorothy Perkins
Bracelet(it's actually a necklace): Dorothy Perkins
Ring: Six